Witajcie!
Dzisiaj przedstawię danie, jakie zagościło na naszym stole w sobotnie popołudnie. Mieliśmy wtedy gości, a potrawa musiała być bezmięsna:) Dla mnie jest to wyzwanie, ale lubię wyzwania, więc do dzieła!
Potrzebne produkty:
Ciasto jak do pizzy
- 1 kg mąki pszennej
- 0,5 l letniej wody
- 80 g drożdży
- sól i cukier
Farsz
- 10 jaj
- szpinak - ile kto lubi
- 3 ząbki czosnku
- ser mozzarella
- ser ricotta
- 0,5 kg pieczarek
- suszone pomidory z ziołami
- gałka muszkatołowa
- bazylia
- sól, pieprz
Przygotowanie ciasta wygląda tak samo jak tutaj. Z podanych proporcji wychodzi go naprawdę dużo. Wszystko zależy od naczynia żaroodpornego jakie posiadamy. Na szczęście nadwyżka ciasta nigdy się nie zmarnuje - można zrobić zwykłą pizzę lub bułki.
Gdy nasze ciasto rośnie należy zająć się farszem. Do tego będziemy potrzebowali podsmażonych pieczarek i ugotowanego szpinaku z czosnkiem, solą i pieprzem. Czekamy aż te produkty wystygną.
Do odpowiednio dużego naczynia wkładamy pokrojone suszone pomidory, wystudzone pieczarki, szpinak i wbijamy całe dziesięć jajek. To wszystko mieszamy, solimy, pieprzymy i dodajemy gałkę muszkatołową oraz bazylię. Następnie wrzucamy około dwóch, trzech łyżek serka ricotta oraz dużo, zresztą jak kto lubi, tartej mozzarelli. Gotowe:)
Teraz najciekawsza sprawa. Ciasto dzielimy na dwie części - większą na obłożenie spodu i ścianek naczynia do pieczenia. Mniejszą, aby przykryć potrawę. Obie części rozwałkowujemy na grubość około 0,5 cm.
Formę do pieczenia nacieramy masłem i obsypujemy bułką tartą. Teraz jednym plackiem wykładamy naczynie i zalewamy to naszym wsadem. Drugi placek kładziemy na wierzch i zawijamy brzegi obu ciast razem. W górnej powłoce nie zapomnijmy zrobić otworków aby środek mógł "oddychać". Myślę, że zdjęcia oddają najlepiej cały zamysł ;)
Aha, piekarnik rozgrzewamy do 220 st. C po czym wkładamy pizzę i pieczemy około 40 - 50 min.
Smacznego!
Jeszcze jedna sprawa. Po wyjęciu i rozkrojeniu potrawy nie zdziwcie się, że farsz ma postać trochę płynną. Aby środek stwardniał trzeba poczekać, aż danie lekko ostygnie:)
Do potrawy pasuje czerwone wino - tak przygotowani jesteśmy gotowi na przyjęcie gości;)
wtorek, 30 kwietnia 2013
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Lasagne z mięsem
Witajcie!
Jakiś czas temu przedstawiłem sposób na lasagne wegetariańską. Teraz przyszedł czas na wersję z mięsem.
Potrzebne produkty:
- 1 kg mięsa mielonego wieprzowo-wołowego
- 1 kg marchewki
- 2-3 cebule
- przecier pomidorowy
- puszka pomidorów
- sól, pieprz, oregano, bazylia, liść laurowy, gałka muszkatołowa
- wino białe około 0,5 - 1 szklanka
- 0,5 l mleka
- 100 g mąki
- 200 g masła
- makaron lasagne
- olej z oliwek
Sos z mięsem przygotowujemy następująco: do rozgrzanego w garnku oleju dodajemy posiekaną marchewkę - takie wiórki. Podsmażamy i dorzucamy drobno pokrojoną cebulę. Następnie wrzucamy zmielone mięso - musimy odczekać chwilę, pomieszać i teraz możemy wlać 0,5 szklanki wina. Nadszedł czas na dodanie pomidorów z puszki i przecieru - nie żałujemy.
Zawartość garnka przyprawiamy solą, pieprzem, oregano, bazylią i liściem laurowym. Zostawiamy na półtorej godziny, na małym grzaniu. Od czasu do czasu mieszamy. Aha, warto mieć liścia laurowego na oku, aby go w porę wyłowić;)
Sos beszamelowy przygotowałem tak: do garnka wlałem 0,5 l mleka, w którym rozmieszałem 100 g mąki pszennej, łyżkę gałki muszkatołowej oraz dwie szczypty soli. Gdy sos zaczął się gotować dodałem 100 g masła. Ważne jest, aby dobrze rozmieszać mąkę, żeby nie było grudek. Gdy sos zacznie bulgotać, odstawiamy go na bok - przyda się potem.
Nadszedł czas na kompozycję potrawy. Na spód naczynia, które wcześniej natarliśmy masłem, kładziemy cienką warstwę sosu z mięsem, a na to makaron lasagne. Następnie znowu sos mięsny i znowu makaron lasagne i tak przeplatamy aż dojdziemy do góry naczynia. Na koniec kładziemy płaty makaronu i na wierzch sos beszamelowy.
Danie pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C przez około 30 min.
Nic innego mi nie pozostaje jak tylko życzyć smacznego:)
Jakiś czas temu przedstawiłem sposób na lasagne wegetariańską. Teraz przyszedł czas na wersję z mięsem.
Potrzebne produkty:
- 1 kg mięsa mielonego wieprzowo-wołowego
- 1 kg marchewki
- 2-3 cebule
- przecier pomidorowy
- puszka pomidorów
- sól, pieprz, oregano, bazylia, liść laurowy, gałka muszkatołowa
- wino białe około 0,5 - 1 szklanka
- 0,5 l mleka
- 100 g mąki
- 200 g masła
- makaron lasagne
- olej z oliwek
Sos z mięsem przygotowujemy następująco: do rozgrzanego w garnku oleju dodajemy posiekaną marchewkę - takie wiórki. Podsmażamy i dorzucamy drobno pokrojoną cebulę. Następnie wrzucamy zmielone mięso - musimy odczekać chwilę, pomieszać i teraz możemy wlać 0,5 szklanki wina. Nadszedł czas na dodanie pomidorów z puszki i przecieru - nie żałujemy.
Zawartość garnka przyprawiamy solą, pieprzem, oregano, bazylią i liściem laurowym. Zostawiamy na półtorej godziny, na małym grzaniu. Od czasu do czasu mieszamy. Aha, warto mieć liścia laurowego na oku, aby go w porę wyłowić;)
Sos beszamelowy przygotowałem tak: do garnka wlałem 0,5 l mleka, w którym rozmieszałem 100 g mąki pszennej, łyżkę gałki muszkatołowej oraz dwie szczypty soli. Gdy sos zaczął się gotować dodałem 100 g masła. Ważne jest, aby dobrze rozmieszać mąkę, żeby nie było grudek. Gdy sos zacznie bulgotać, odstawiamy go na bok - przyda się potem.
Nadszedł czas na kompozycję potrawy. Na spód naczynia, które wcześniej natarliśmy masłem, kładziemy cienką warstwę sosu z mięsem, a na to makaron lasagne. Następnie znowu sos mięsny i znowu makaron lasagne i tak przeplatamy aż dojdziemy do góry naczynia. Na koniec kładziemy płaty makaronu i na wierzch sos beszamelowy.
Danie pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C przez około 30 min.
Nic innego mi nie pozostaje jak tylko życzyć smacznego:)
czwartek, 28 marca 2013
Kanelbullar - szwedzka, cynamonowa bułka
Witajcie!
Święta Wielkanocne za pasem, więc moje myśli krążą po kuchni w poszukiwaniu natchnienia:) Oto propozycja na deser - szwedzkie kanelbullar. Co o tym myślicie?
Potrzebne produkty do ciasta i farszu:
- 0,65 l mleka
- 75 g drożdży
- 1,8 kg mąki pszennej
- 300 g cukru pudru
- cukier gruboziarnisty
- 250 g masła
- jajko
- sól, kardamon, cynamon
Sprawa jest niezmiernie prosta. W letnim mleku roztapiamy drożdże oraz 200 g cukru. Odstawiamy na 20 - 30 min.
W garnku roztapiamy 200 g masła.
Do dużej misy wsypujemy odmierzoną ilość mąki, sól i łyżkę kardamonu. Składniki mieszamy. Wlewamy miksturę z drożdżami oraz roztopione masło i przystępujemy do ugniatania ciasta. Ja korzystałem ze stolnicy, bo dużo tego wyszło. Ugniatamy do czasu, aż ciasto przestanie się kleić do rąk. Następnie odstawiamy na godzinę lub dwie do wyrośnięcia.
Farsz
W niedużym garnku roztapiamy 50 g masła, dodajemy 100 g cukru pudru i dużo cynamonu. Ja wsypałem dwie łyżki. Mieszamy do uzyskania jednolitej papki i zostawiamy - przyda się później.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na porcje i rozwałkowujemy na prostokątny placek o grubości około 0,5 cm. Teraz smarujemy go farszem i tniemy w pasy. Zwijamy tak, jak to widać na zdjęciu.
Warto na tym etapie skorzystać z pomocy asystenta, którego fachową rękę widać poniżej.
Zwinięte ciasto smarujemy jajkiem (z dodatkiem trzech łyżek wody i dwóch szczypt soli) i posypujemy gruboziarnistym cukrem.
Teraz pozostaje nam już tylko rozgrzać piekarnik do 230 st. C, włożyć tam nasze blade bułeczki...
...przytrzymać zaciśnięte kciuki przez 20 - 25 min i wyjąć wyrośnięte, rumiane buły... Mmmm co za zapach:)
Smacznego!
Święta Wielkanocne za pasem, więc moje myśli krążą po kuchni w poszukiwaniu natchnienia:) Oto propozycja na deser - szwedzkie kanelbullar. Co o tym myślicie?
Potrzebne produkty do ciasta i farszu:
- 0,65 l mleka
- 75 g drożdży
- 1,8 kg mąki pszennej
- 300 g cukru pudru
- cukier gruboziarnisty
- 250 g masła
- jajko
- sól, kardamon, cynamon
Sprawa jest niezmiernie prosta. W letnim mleku roztapiamy drożdże oraz 200 g cukru. Odstawiamy na 20 - 30 min.
W garnku roztapiamy 200 g masła.
Do dużej misy wsypujemy odmierzoną ilość mąki, sól i łyżkę kardamonu. Składniki mieszamy. Wlewamy miksturę z drożdżami oraz roztopione masło i przystępujemy do ugniatania ciasta. Ja korzystałem ze stolnicy, bo dużo tego wyszło. Ugniatamy do czasu, aż ciasto przestanie się kleić do rąk. Następnie odstawiamy na godzinę lub dwie do wyrośnięcia.
Farsz
W niedużym garnku roztapiamy 50 g masła, dodajemy 100 g cukru pudru i dużo cynamonu. Ja wsypałem dwie łyżki. Mieszamy do uzyskania jednolitej papki i zostawiamy - przyda się później.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na porcje i rozwałkowujemy na prostokątny placek o grubości około 0,5 cm. Teraz smarujemy go farszem i tniemy w pasy. Zwijamy tak, jak to widać na zdjęciu.
Warto na tym etapie skorzystać z pomocy asystenta, którego fachową rękę widać poniżej.
Zwinięte ciasto smarujemy jajkiem (z dodatkiem trzech łyżek wody i dwóch szczypt soli) i posypujemy gruboziarnistym cukrem.
Teraz pozostaje nam już tylko rozgrzać piekarnik do 230 st. C, włożyć tam nasze blade bułeczki...
...przytrzymać zaciśnięte kciuki przez 20 - 25 min i wyjąć wyrośnięte, rumiane buły... Mmmm co za zapach:)
Smacznego!
Lasagne z warzywami i sosem beszamelowym
Witajcie!
Zastanawiałem się co przygotować do jedzenia na sobotnie spotkanie z przyjaciółmi. Coś nietypowego, smacznego i bezmięsnego. Wreszcie mnie olśniło - lazania wegetariańska!
Potrzebne produkty:
- makaron lasagne
- brokuły
- fasolka szparagowa
- pomidory w puszce (całe lub krojone)
- szpinak
- ser mozzarella
- czosnek - dużo
- mąka
- mleko
- olej (może być z oliwek)
- masło
- sól, pieprz, gałka muszkatołowa, oregano, bazylia
Warzywa
Ze względu na porę roku skorzystałem z dobrodziejstw warzyw mrożonych. I tak podsmażamy na łyżce lub dwóch oleju fasolkę i brokuły, a osobno szpinak. Fasolkę i brokuły solimy do smaku, a szpinak wzbogacamy czosnkiem oraz solą.
Sos pomidorowy
W osobnym naczyniu gotujemy pomidory z puszki. Tutaj należy dodać czosnek, sól, pieprz, bazylię i oregano.
Sos beszamelowy
Zastosowane przeze mnie proporcje to 0,5 l mleka i 5 łyżek mąki. Mieszamy składniki ze sobą i gotujemy. Dodałem gałkę muszkatołową. Sos powinien wyjść gęsty.
Lasagne
Teraz najważniejszy etap. Nasze produkty układamy warstwami w naczyniu żaroodpornym. Ja zacząłem od wysmarowania ścianek masłem. Potem na dnie położyłem płaty makaronu, na to sos pomidorowy, potem warzywa: jedna połowa naczynia to brokuły i fasolka, a druga połowa to szpinak. Na to położyłem plastry sera. Następnie obficie polałem sosem pomidorowym. Teraz ponownie położyłem makaron, od razu warzywa, ser i obficie sos pomidorowy. Jako że miałem wysokie naczynie to zmieściła mi się jeszcze jedna taka warstwa, a górę polałem sosem beszamelowym.
Potrawa czekała jeszcze około 15 min. zanim trafiła, do rozgrzanego do 150 st. C piekarnika. Po 55 minutach wyjąłem danie i zaserwowałem na stół. Wyszło super:)
Smacznego!
Zastanawiałem się co przygotować do jedzenia na sobotnie spotkanie z przyjaciółmi. Coś nietypowego, smacznego i bezmięsnego. Wreszcie mnie olśniło - lazania wegetariańska!
Potrzebne produkty:
- makaron lasagne
- brokuły
- fasolka szparagowa
- pomidory w puszce (całe lub krojone)
- szpinak
- ser mozzarella
- czosnek - dużo
- mąka
- mleko
- olej (może być z oliwek)
- masło
- sól, pieprz, gałka muszkatołowa, oregano, bazylia
Warzywa
Ze względu na porę roku skorzystałem z dobrodziejstw warzyw mrożonych. I tak podsmażamy na łyżce lub dwóch oleju fasolkę i brokuły, a osobno szpinak. Fasolkę i brokuły solimy do smaku, a szpinak wzbogacamy czosnkiem oraz solą.
Sos pomidorowy
W osobnym naczyniu gotujemy pomidory z puszki. Tutaj należy dodać czosnek, sól, pieprz, bazylię i oregano.
Sos beszamelowy
Zastosowane przeze mnie proporcje to 0,5 l mleka i 5 łyżek mąki. Mieszamy składniki ze sobą i gotujemy. Dodałem gałkę muszkatołową. Sos powinien wyjść gęsty.
Lasagne
Teraz najważniejszy etap. Nasze produkty układamy warstwami w naczyniu żaroodpornym. Ja zacząłem od wysmarowania ścianek masłem. Potem na dnie położyłem płaty makaronu, na to sos pomidorowy, potem warzywa: jedna połowa naczynia to brokuły i fasolka, a druga połowa to szpinak. Na to położyłem plastry sera. Następnie obficie polałem sosem pomidorowym. Teraz ponownie położyłem makaron, od razu warzywa, ser i obficie sos pomidorowy. Jako że miałem wysokie naczynie to zmieściła mi się jeszcze jedna taka warstwa, a górę polałem sosem beszamelowym.
Potrawa czekała jeszcze około 15 min. zanim trafiła, do rozgrzanego do 150 st. C piekarnika. Po 55 minutach wyjąłem danie i zaserwowałem na stół. Wyszło super:)
Smacznego!
czwartek, 21 marca 2013
De volaille z pieczarkami
Witajcie:)
Uwielbiam jak mi coś wychodzi, ale pewnie każdy tak ma:) Ostatnio podjąłem się nie lada wyzwania - oczywiście kulinarnego. Po raz pierwszy zrobiłem de volaille z kurczaka urozmaicone pieczarkami.
Potrzebne produkty:
- piersi kurczaka - duże
- pieczarki
- cebula
- bułka tarta
- masło
- jajko
- sól, pieprz
- ser żółty
Naszą przygodę zaczynamy od przygotowania farszu. Musimy drobno pokroić cebulę i pieczarki. Następnie przesmażyć to razem oraz posolić i popieprzyć sobie do smaku.
Teraz czas na piersi, które przecinamy tak, aby po rozłożeniu uzyskać jak największą powierzchnię. Lekko je rozbijamy, solimy, pieprzymy, układamy pieczarki, kawałek żółtego sera i trochę masła. Następnie zawijamy zwijamy ciasno i voilà!
Panierujemy nasze kotlety w jajku i bułce tartej, układamy na patelni, na gorącym oleju i smażymy. Należy je co jakiś czas obracać, żeby się nie przypaliły, a tylko równomiernie zarumieniły.
Życzę smacznego:)
Uwielbiam jak mi coś wychodzi, ale pewnie każdy tak ma:) Ostatnio podjąłem się nie lada wyzwania - oczywiście kulinarnego. Po raz pierwszy zrobiłem de volaille z kurczaka urozmaicone pieczarkami.
Potrzebne produkty:
- piersi kurczaka - duże
- pieczarki
- cebula
- bułka tarta
- masło
- jajko
- sól, pieprz
- ser żółty
Naszą przygodę zaczynamy od przygotowania farszu. Musimy drobno pokroić cebulę i pieczarki. Następnie przesmażyć to razem oraz posolić i popieprzyć sobie do smaku.
Teraz czas na piersi, które przecinamy tak, aby po rozłożeniu uzyskać jak największą powierzchnię. Lekko je rozbijamy, solimy, pieprzymy, układamy pieczarki, kawałek żółtego sera i trochę masła. Następnie zawijamy zwijamy ciasno i voilà!
Panierujemy nasze kotlety w jajku i bułce tartej, układamy na patelni, na gorącym oleju i smażymy. Należy je co jakiś czas obracać, żeby się nie przypaliły, a tylko równomiernie zarumieniły.
Życzę smacznego:)
wtorek, 19 marca 2013
Fasola na ostro
Witajcie!
Dzisiaj przedstawię przepis na nie byle jaką potrawę - szybką, sycącą i wystarczającą na kilka dni;) Szybka - pod warunkiem, że wcześniej namoczyliśmy fasolę.
Potrzebne produkty:
- fasola - ilość wg uznania
- przecier pomidorowy
- puszka całych pomidorów
- cebula
- marchewka
- seler
- sól, cukier, pieprz, majeranek, papryka ostra, ziele angielskie, liść laurowy, kminek
- kiełbasa np. podwawelska
Namoczoną fasolę gotujemy tak długo aż zmięknie. Następnie wrzucamy do garnka pozostałe warzywa oraz przyprawy: ziele angielskie i liść laurowy. Dalej dodajemy pomidory z puszki i przecier. Solimy, pieprzymy, słodzimy, dodajemy majeranek, paprykę i kminek. Uff dużo tego;) Oczywiście wszystko według uznania.
Na patelni podsmażamy pokrojoną w kostkę kiełbasę i cebulę. Gdy są już gotowe łączymy je z naszą fasolą. Teraz można powiedzieć, że potrawa jest gotowa. Nic wielkiego, a ile radości no i spokój z gotowaniem na przynajmniej dwa dni:)
Życzę smacznego!
PS. Ostatnio zmodyfikowałem przepis na pizze. Teraz zamiast pieczarek krojonych w plastry dodaję pieczarki krojone na pół lub w całości.
Dzisiaj przedstawię przepis na nie byle jaką potrawę - szybką, sycącą i wystarczającą na kilka dni;) Szybka - pod warunkiem, że wcześniej namoczyliśmy fasolę.
Potrzebne produkty:
- fasola - ilość wg uznania
- przecier pomidorowy
- puszka całych pomidorów
- cebula
- marchewka
- seler
- sól, cukier, pieprz, majeranek, papryka ostra, ziele angielskie, liść laurowy, kminek
- kiełbasa np. podwawelska
Namoczoną fasolę gotujemy tak długo aż zmięknie. Następnie wrzucamy do garnka pozostałe warzywa oraz przyprawy: ziele angielskie i liść laurowy. Dalej dodajemy pomidory z puszki i przecier. Solimy, pieprzymy, słodzimy, dodajemy majeranek, paprykę i kminek. Uff dużo tego;) Oczywiście wszystko według uznania.
Na patelni podsmażamy pokrojoną w kostkę kiełbasę i cebulę. Gdy są już gotowe łączymy je z naszą fasolą. Teraz można powiedzieć, że potrawa jest gotowa. Nic wielkiego, a ile radości no i spokój z gotowaniem na przynajmniej dwa dni:)
Życzę smacznego!
PS. Ostatnio zmodyfikowałem przepis na pizze. Teraz zamiast pieczarek krojonych w plastry dodaję pieczarki krojone na pół lub w całości.
niedziela, 17 marca 2013
Bułki pszenno-żytnie z twarogiem
Witajcie!
Ostatnio dużo się u nas dzieje i nie miałem czasu na gotowanie połączone z sesją zdjęciową. Jednak dzisiaj zatęskniłem za bułkami własnej roboty. Szczególnie po tym jak Kasia stwierdziła, że kupiony chleb jest jakiś taki bez smaku. Żeby jednak się nie powtarzać zmieniłem odrobinę przepis. Byłem ciekawy co z tego wyjdzie:)
Potrzebne produkty:
- mąka pszenna 0,85 kg
- mąka żytnia z pełnego przemiału 0,2 kg
- woda przegotowana 0,7 l
- drożdże 50 g
- twaróg półtłusty 0,2 kg
- sól, cukier
- 2 godziny wolnego czasu
Do letniej wody wkładamy drożdże, cukier i łyżkę mąki. Mieszamy to ze sobą i odstawiamy na chwilę.
Następnie bierzemy dużą miskę i odmierzamy potrzebną ilość mąki. Pamiętajmy, aby pszennej nie chować, bo przyda się do podsypywania. Wrzucamy jeszcze rozdrobniony twaróg oraz sól i mieszamy to palcami.
Teraz możemy wlać wodę z drożdżami i zająć się wyrabianiem ciasta. Pracujemy nad nim tak długo, aż przestanie się kleić. W razie potrzeby dodajemy wody i mąki - ale ostrożnie. No i jedna ważna zasada, o której przypomniał mi mój syn - musimy z ciastem rozmawiać, bo wtedy lepiej wyrośnie ;)
Nadszedł czas na podzielenie ciasta na porcje. Kleimy małe kuleczki i spłaszczamy je ręką - i tak się podniosą. Nacinamy jeszcze nożem. Można w taki sposób jak ja lub według własnego pomysłu.
Czekamy około godziny, aż bułki urosną i możemy je piec.
Piekarnik rozgrzewamy do 220 st. C i pieczemy ok. 20 - 25 min.
Smacznego!
Ostatnio dużo się u nas dzieje i nie miałem czasu na gotowanie połączone z sesją zdjęciową. Jednak dzisiaj zatęskniłem za bułkami własnej roboty. Szczególnie po tym jak Kasia stwierdziła, że kupiony chleb jest jakiś taki bez smaku. Żeby jednak się nie powtarzać zmieniłem odrobinę przepis. Byłem ciekawy co z tego wyjdzie:)
Potrzebne produkty:
- mąka pszenna 0,85 kg
- mąka żytnia z pełnego przemiału 0,2 kg
- woda przegotowana 0,7 l
- drożdże 50 g
- twaróg półtłusty 0,2 kg
- sól, cukier
- 2 godziny wolnego czasu
Do letniej wody wkładamy drożdże, cukier i łyżkę mąki. Mieszamy to ze sobą i odstawiamy na chwilę.
Następnie bierzemy dużą miskę i odmierzamy potrzebną ilość mąki. Pamiętajmy, aby pszennej nie chować, bo przyda się do podsypywania. Wrzucamy jeszcze rozdrobniony twaróg oraz sól i mieszamy to palcami.
Teraz możemy wlać wodę z drożdżami i zająć się wyrabianiem ciasta. Pracujemy nad nim tak długo, aż przestanie się kleić. W razie potrzeby dodajemy wody i mąki - ale ostrożnie. No i jedna ważna zasada, o której przypomniał mi mój syn - musimy z ciastem rozmawiać, bo wtedy lepiej wyrośnie ;)
Nadszedł czas na podzielenie ciasta na porcje. Kleimy małe kuleczki i spłaszczamy je ręką - i tak się podniosą. Nacinamy jeszcze nożem. Można w taki sposób jak ja lub według własnego pomysłu.
Czekamy około godziny, aż bułki urosną i możemy je piec.
Piekarnik rozgrzewamy do 220 st. C i pieczemy ok. 20 - 25 min.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































